Siedzący Byk bardzo cenił swoją włócznię i tarczę.
Otrzymał je od swojego ojca, kiedy stał się mężczyzną. Dzierżąc w ręku włócznię, poprowadził swój lud do walki i zwycięstwa pod Little Bighorn, stając się najsłynniejszym wojownikiem spośród wszystkich Siouxów. Odrzucił traktaty, które miały zniewolić i zniszczyć jego lud i odebrać im ziemię. Ochraniał swoich braci, walczył o nich i razem z nimi.
Stał się tarczą Lakotów.
Ale to jest historia Siedzącego Byka, Tatanki Yotanki a nie moja.
Moja jest zupełnie inna, chociaż czasem mam wrażenie, że nasze serca podążają tymi samymi ścieżkami. Ja też mam swoją włócznię i tarczę.
Aby na prawdę zrozumieć co to znaczy, musisz poznać historię tego, kto je dzierży, przyjrzeć się z bliska orężu i twarzy tego, na przeciw kogo stajesz. Każda blizna, każdy znak i szczerba na ostrzu broni ma swoje znaczenie i przechowuje pamięć o ważnej lekcji.
I mogę Ci opowiedzieć te historie, tak aby Ciebie też mogły czegoś nauczyć. Mogą się stać dla Ciebie lustrem i mapą, na której być może zobaczysz też ścieżki, którymi podąża Twoje serce, albo którymi może już dawno chciało podążyć. Po patrząc z bliska zrozumiesz, że skoro ja mogłam tego dokonać, to Ty również.
Opowiem Ci o tym, jak to się stało, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Że od kilku lat - wbrew przeciwnościom tak błahym jak całkowity brak pieniędzy - podróżuję po Europie. O tym, jak nauczyłam się z łatwością wybaczać, nawet najgorsze przewiny. O tym, jak nauczyłam się kochać i pozwalać się kochać. Zdradzę Ci jak to się stało, że moje serce każdego dnia popycha mnie do realizacji coraz bardziej szalonych marzeń.
Moja włócznia i tarcza będą świadectwem.
Nice, czuję się zaciekawiony. Proszę tylko o łaskę zmiany czcionki albo tła - na telefonie widzę gorzką czekoladę na mlecznej, innymi słowy niewiele widzę.
OdpowiedzUsuńBłazen